Aktualności BS-ów |
|
|
|
|
 |
| 04.02.2010 |
| Nowoczesny Bank Spółdzielczy - Informatyczny Bigos Noworoczny |
Informatyczny Bigos Noworoczny
Po przeczytaniu wywiadu udzielonego przez Zbigniewa Kwatera – prezesa firmy Softnet miesięcznikowi NBS poczułem się wyciągnięty do tablicy, a może biorąc pod uwagę zbliżający się okres sutych przyjęć poprawniej będzie napisać – do kuchni.
Jako autor prezentacji „Analiza porównawcza modeli wykorzystania IT w bankowości spółdzielczej na przykładzie Polski i Niemiec”‘ przedstawionej podczas warsztatów przeprowadzonych przez Asseco Poland S.A. dla banków spółdzielczych w Kazimierzu Dolnym w październiku 2009 r., z odpowiedzi udzielonych w wywiadzie mógłbym z pewnością przygotować przepis na „Danie Roku”.
PO PIERWSZE – dodajemy dużo faktów - nie koniecznie związanych z przygotowywanym daniem:
Sprzedaż działki w Krakowie w 2007 roku, przychód firmy z 2008 roku, ilość obsługiwanych banków w 2009 roku a ich suma bilansowa z ….. ( tego się nie dowiedzieliśmy).
PO DRUGIE – obalamy założenia ... których nie było:
„istotnym błędem jest przyjęcie założenia, że warunki SLA proponowane przez dostawców są identyczne…”
„Istotnym uproszczeniem było przyjęcie założenia , że cały przychód generowany jest z obsługi serwisowej dotychczasowych klientów”,
podczas gdy w rzeczywistości wyliczenia oparte są na dochodach ze sprzedaży oprogramowania oraz usług własnych, czyli…. dokładnie tak jak Pan Prezes wskazuje, że być powinno.
PO TRZECIE – musimy porządnie „zamieszać”:
W przedstawionej prezentacji (na podstawie artykułu „Spółdzielczy IT – made in Germany”) prezentuję wydatki, wyrażone w euro, jakie ponoszą polskie banki spółdzielcze na utrzymanie systemów informatycznych w przeliczeniu na 1 milion euro sumy bilansowej tzn:
Wydatki [PLN]
----------------------------- i ….. waluta ulega tzw. „skróceniu”
Suma bilansowa [PLN]
W związku z tym przyjęte przez Pana Zbigniewa Kwatera 1203 [PLN] / milion sumy bilansowej [PLN] stawia Softnet na pierwszym miejscu listy - z najwyższym kosztem utrzymania jednego miliona sumy bilansowej wśród działających firm w Polsce.
I tego nie da się „przyprawić” żadną walutą.
PO CZWARTE I NAJWAŻNIEJSZE – tak uważone danie podajemy na tacy pełnej obietnic:
- „banki otrzymają bonusy pozwalające wystartować w nowe systemy przy minimalnych kosztach”,
- „najwięksi odbiorcy będą corocznie otrzymywali specjalne vouchery”,
a co dla nowych konsumentów?
- atrakcyjna finansowo oferta oraz preferencyjne warunki zakupu oprogramowania.
Delektując się tak uważonym daniem zastanawia mnie jedno: KTO SFINANSUJE BONUSY dla przyszłych klientów i specjalne ceny dla największych odbiorców, bo jak mawiał Milton Friedman: „Nie istnieje coś takiego, jak darmowe obiady” .
Andrzej Nowakowski
| |